Tlalpujahua – Matka Boża Częstochowska kontynuuje wędrówkę przez Meksyk | www.odoceanudooceanu.pl

Tlalpujahua – Matka Boża Częstochowska kontynuuje wędrówkę przez Meksyk

Już prawie rok trwa pielgrzymka Ikony Częstochowskiej przez Meksyk. W tym czasie Matka Boża odwiedziła wiele ważnych i znanych miejsc, np. San Luis Potosi. Modliło się przed Nią tysiące ludzi. A trasa peregrynacji powiększyła się o kolejne 15 tys. km. Tak więc całość przejechanej drogi wynosi obecnie 165 tys. km. Niestety z wielu miejsc brakuje raportów. Szkoda.

W dniu 31 października, kiedy Ameryka obchodzi Halloween, do stolicy Meksyku przylecieli międzynarodowi koordynatorzy peregrynacji Ewa i Lech Kowalewscy. Spóźnili się o całą dobę, ponieważ nad lotniskiem w Dallas w Teksasie była potężna burza z piorunami i wszystkie loty odwołano. Czasu było bardzo mało, ale udało się przesiąść do vana, który wiózł Ikonę do Tlalpujahua (czyt. Tlalpuhaua) w stanie Michoacán. To ze stolicy ok. 4 godziny drogi. Zaledwie kilka lat temu była to bardzo niebezpieczna okolica, teraz panuje spokój, ale policji wszędzie pełno.

Tlalpujahua de Rayón to miasto o bogatej historii, które dzisiaj zamieszkuje tylko ok. 4 tys. ludzi, a w całym regionie mniej niż 30 tys.  Dawniej było to miasto poszukiwaczy złota, dzisiaj dominują Indianie. Rząd wpisał je na listę tzw. magicznych miast Meksyku, aby zachęcić turystów do zwiedzania, niewielu ich tu jednak przyjeżdża. Dokoła są góry. Miasto jest położone na wysokości 2555 m n.p.m., więc goście łatwo dostają zadyszki, ale podobnie jest i w stolicy. Było to miejsce największego wydobycia złota na terenie Meksyku. Kopano je tutaj już za czasów Azteków, ale szczyt wydobycia był w XIX i na początku XX wieku. W 1937 na skutek rabunkowej gospodarki wyrobiska się osunęły, grzebiąc większą część miasta. Dzisiaj znajduje się tutaj ok. 150 warsztatów produkujących szklane bombki choinkowe. Miasto jest uznawane za największego producenta ozdób choinkowych w Ameryce Łacińskiej, ale wydobycie złota stało się nieopłacalne.

Święto Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny są dla Meksykanów bardzo ważne. Od czasu objawienia się Matki Bożej w Gwadalupe, gdy w bardzo krótkim czasie ochrzciło się ok. 9 milinów Indian, tłumy ludzi modlą się w kościołach. Bardzo charakterystyczną cechą religijności Meksykanów jest miłość do Matki Bożej i wielki szacunek dla swoich przodków.

Dzień Zaduszny to wspominanie bliskich zmarłych, zgodnie ze starą indiańską tradycją. Wszędzie: w domach, barach, sklepach, urzędach, również w kościołach budowane są ołtarzyki dla pamięci zmarłych.

Pełno tam czaszek: z papieru, ceramiki, plastiku, a nawet z cukru i czekolady. Ustawiane są zdjęcia bliskich zmarłych, a wszystko dekorowane pomarańczowymi kwiatami. Taki zwyczaj wywodzący się ze starych indiańskich czasów.

Ikona przyjechała późnym wieczorem. Opóźnienie było duże, ale w Meksyku czas toczy się wolniej i nikt się tym nie przejmuje. Najważniejsze, że dojechała. Zeszli się okoliczni mieszkańcy i wnieśli Ikonę do kościoła. Wytrwale ciągnęli za sznury dzwonów, które znajdowały się na zewnątrz kościelnej wieży. Byli bardzo uradowani i niezwykle serdeczni. Przygotowali stoisko z jedzeniem i piciem, aby wierni modlący się w kościele mogli się posilić. Beatriz i Jose z dziećmi przywitali ich, opowiadając o peregrynacji „Od Oceanu do Oceanu” oraz trochę o historii Ikony Częstochowskiej.

Kościół był mały, należący do miejscowego seminarium duchownego. Tutaj chłopcy uczą się od 16 roku życia. Dla ukończenia nauki przed święceniami muszą dojeżdżać do stolicy. To była noc Halloween, chłopcy czuwali przy Ikonie od godziny 3 w nocy. Rankiem odbyła się uroczysta Msza św. Kościół był wypełniony po brzegi. Podczas wyjścia obsypano Ikonę kolorowym konfetti i poniesiono uliczkami w procesji do XVIII wiecznego kościoła p. w. świętych Piotra i Pawła, położonego na szczycie góry w centrum starego miasta.

Jest to także Sanktuarium Matki Bożej z Góry Karmel. Nad głównym ołtarzem umieszczono oprawiony w ramę fresk. To niezwykła historia. Z zapadliska i ruin miasta wydobyto tylko jeden cały fragment muru. Właśnie na nim zachował się wizerunek Matki Bożej z Góry Karmel. Pochodzi on z kaplicy hacjendy wybudowanej jeszcze w XVI wieku. Sam wizerunek jest datowany na wiek XVIII.

Odwinięte brzegi płaszcza Maryi przypominają biało czerwone taśmy (połączenie czerwieni podszewki z białym oblamowaniem). Ludzie powszechnie uważają, że zapadniecie się miasta było karą za grzeszne życie kopaczy złota, a Matka Boża z Góry Karmel stała się patronką całego regionu. W niedziele Msza św. w sanktuarium jest odprawiana co godzinę i kościół nieustannie jest pełny. Z boku kościoła na tym wzniesieniu znajduje się wieża starego podominikańskiego klasztoru, który postał w XVI wieku. Jest to więc miejsce niezwykle charakterystyczne dla historii Meksyku.

Ikona została przyniesiona w procesji i ustawiona w prezbiterium przy głównym ołtarzu. Pozostała tutaj przez kolejne dwa dni, gdyż w czasie Święta Zmarłych do kościoła przyjeżdża bardzo wielu ludzi, którzy się przed Nią modlili.