Rozpoczęcie wizyty w Quito – stolicy Ekwadoru | www.odoceanudooceanu.pl

Rozpoczęcie wizyty w Quito – stolicy Ekwadoru

Ks. Leon Juchniewicz razem z o. Bartłomiejem Marciniakiem, paulinem z Amerykańskiej Częstochowy, jechali samochodem przez łańcuch górski z Santo Domingo do stolicy Quito z Ikoną, zamontowaną w Mama Mobilu. Droga trwała ok. dwóch godzin, jednak nie można było jechać szybko i było już trochę opóźnienia.

Uroczystości powitania miały się odbyć w katedrze prymasowskiej, znajdującej się w starym centrum (Colonial Center) Quito. Niestety ulice były zamknięte z powodu przebudowy lub zamienione na jednokierunkowe i jadący według wskazówek GPS o. Leon nie wiedział którędy dalej jechać i zupełnie stracił orientację. Czasu było mało, więc rosło napięcie i obawa, że się spóźnią na uroczystość.

W tej sytuacji o. Bartłomiej zaczął odmawiać Różaniec z prośbą o pomoc z nieba, a o. Leon szukał drogi. Na kolejnym zakręcie pojawiło się dwóch policjantów na motorach z zapytaniem czy trzeba w czymś pomóc! Byli bardzo życzliwi, zatrzymali ruch, włączyli światła sygnalizacyjne na swoich motorach i poprowadzili Matkę Bożą w asyście drogą wyłącznie dla trolejbusów do samego centrum miasta w pobliże katedry. Byli jak dwóch aniołów stróżów przysłanych nam przez Jezusa  – powiedział ks. Leon.
Czekał na nich biskup pomocniczy Quito Danilo Echeverria, który w marcu witał Matkę Bożą na lotnisku i cały czas promuje peregrynację ikony w Ekwadorze. Jednakże nie było możliwości zaparkowania Mama Mobilu przed katedrą nawet na chwilę, więc musieli zatrzymać się w pobliżu u sióstr Niepokalanego Poczęcia zwanych Koncepcjonistkami. Siostry były zachwycone tą niespodziewaną dla nich wizytą i nie traciły okazji, aby chociaż przez chwilę adorować Ikonę i modlić się przed Nią.

Drogę do katedry musieli przejść pieszo. Ikonę nieśli liderzy miejscowego ruchu pro-life. Często się wymieniali, więc wyglądało jakby płynęła na ramionach ludzi. Szli przez samo centrum ulicą Garcii Moreno, która jest deptakiem, przechodząc obok Pałacu Prezydenckiego Carondelet, w którym obecnie rezyduje lewicowy polityk Lenin Moreno. Zatrzymali się tam przez chwilę, aby ks. Leon oraz rektor katedry ks. Luis Tapia mogli pobłogosławić.

Abp. Quito Fausto Gabriel Travez, który jest także prymasem Ekwadoru, czekał już, aby powitać Matkę Boża w Częstochowskiej Ikonie. Następnie przewodniczył uroczystej Eucharystii. Warto zauważyć, że metropolitalna katedra w Quito pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny do Nieba została podniesiona do godności katedry prymasowskiej w 1995 roku. co spowodowało, że jest najważniejszym kościołem w całym Ekwadorze. W uroczystej procesji wniesiono Ikonę do prezbiterium i dobrze oświetloną ustawiono w wyeksponowanym, wcześniej przygotowanym miejscu. Mszy św. przewodniczył Prymas abp. Travez w asyście bp. polowego Rene Cobo, ks. Leona Juchniewicza i o. Bartłomieja Marciniaka oraz o. Michała Sabatowskiego OFM Conv. , który obecnie na terenie diecezji Quito ma pełnić obowiązki kustosza Ikony.  Bp Danilo Echeverria w tym czasie pomagał sprawować sakrament pokuty.

Abp  Fausto Travez w swojej homilii przedstawił historię Ikony Matki Bożej Częstochowskiej, która od XIII wieku znajduje się na Jasnej Górze w Polsce, zadziwiając obecnych swoją wiedzą na temat historii Polski. Podkreślił wielką rolę Maryi dla Kościoła, a także polską i ekwadorską religijność, która ma swoje korzenie w Matce Bożej. Na zakończenie Mszy św. wszyscy wierni otrzymali wizerunki Matki Bożej Częstochowskiej z modlitwą św. Jana Pawła II z encykliki Humanae vitae na odwrocie.

Ikona pozostała w prymasowskiej katedrze w centrum Quito – stolicy Ekwadoru – do 1 lutego, ponieważ abp. Travez w ten sposób. chciał dać wiernym więcej czasu na adorację i modlitwę w Jej obecności.